Wrzosowiska i torfowiska

Wrzosowiska i torfowiska

Na Wyspach Brytyjskich istnieją dwa charakterystyczne typy zbiorowisk krzewiastych. Są to wrzosowiska i torfowiska. Pod koniec lata olbrzymie połacie ziemi stają się fioletowe od kwitnących wrzosów. Wrzosowiska występują przede wszystkim w południowej Anglii, na lekkich, suchych i piaszczystych glebach. Torfowiska natomiast znajdują się przeważnie na północy i zachodzie W. Brytanii, tam gdzie cienka warstwa wilgotnej gleby pokrywa skalę macierzystą. Torfowiska bywają zwykle położone wyżej i w chłodniejszym klimacie, niż wrzosowiska.

Gleby obu typów zbiorowisk są dość ubogie w mineralne substancje azotowe, rośnie tu więc wiele roślin motylkowych, które dzięki symbiozie z pewnymi bakteriami mogą korzystać z azotu atmosferycznego. Do roślin tych należy m.in. janowiec. Rośliny wrzosowisk i torfowisk prowadzą oszczędną gospodarkę wodną, podobnie jak roślinność innych zbiorowisk krzewiastych. Systemy korzeniowe krzewinek są rozległe, a liście twarde i okryte kutykulą. Ich aparaty szparkowe znajdują się w zagłębieniach, a liście niektórych gatunków pokrywają włoski. Twarde liście bliźniczki psiej trawki zwijają się w rurki, a łodygi janowca mają rowki, młode zaś pędy — włoski. Wszystko to są przystosowania do zatrzymywania wody.

Dlaczego jednak gleby tych terenów są tak ubogie w związki mineralne? Dlaczego wilgotne torfowiska, leżące w strefie obfitych, opadów są środowiskami „suchymi”? Odpowiedź na pierwsze pytanie wiąże się z tempem rozkładu szczątków organicznych, które jest tu bardzo wolne. Na wrzosowiskach wynika to z suchości gleby. Woda szybko wsiąka w piaszczyste podłoże, zabierając ze sobą substancje odżywcze. Na torfowiskach natomiast górne warstwy gleby są stale nasiąknięte wodą i zimne, co hamuje rozkład. Suchość wrzosowisk to wynik szybkiego odpływu wody w głąb gleby. Rośliny torfowisk również są „spragnione”, choć wokół jest pełno wody. Dzieje się tak dlatego, że zdolność roślin do jej wchłaniania zostaje upośledzona przez niską temperaturę i brak dostępu tlenu do korzeni. W tej sytuacji, którą zaostrza jeszcze wzmożone parowanie, któremu sprzyjają wiejące tu silne wiatry, rośliny znajdują się w stanie „suszy fizjologicznej”. Tak więc pamiętajmy, że susza to nie tylko brak opadów lub nadmiernie szybki odpływ wody.

Między tymi dwoma środowiskami, mimo podobieństw, istnieje jednak wiele różnic. Na torfowiskach spotkać można wrzosiec bagienny ze skupionymi na szczycie łodygi, podobnymi do małych różowych baloników, kwiatkami. Rośnie tam też wiele sztywno wyprostowanych turzyc i sitów, a także mchy i wątrobowce, porastające przestrzenie pomiędzy większymi roślinami. Występują też różne rośliny motylkowe, np. szczodrzeniec i komonica zwyczajna. Ta druga roślina, koloru jajecznicy na boczku, rośnie wśród wrzosu, podobnie jak janowiec, len i fiołki bagienne — tu i ówdzie wyzierające fioletowe i białe kwiatki. Na wrzosowiskach położonych na południu można się czasem natknąć na niewinnie wyglądającą kaniankę. Jest to roślina pozbawiona liści, o twardej czerwonej łodydze i delikatnych, różowych kwiatkach. Nie dajmy się jednak zwieść — roślina ta jest rodzajem wampira. Wspina się na swą ofiarę, owijając się w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara. Jej łodyżka wypuszcza maleńkie ssawki, które wnikają w ciało żywiciela, wysysając je. Czasem zdarza się, że pasożyt pozostawia swą roślinną ofiarę martwą.

Mieszkałem kiedyś na południowym wybrzeżu Anglii, wśród wrzosowisk pełnych interesujących gatunków roślin i zwierząt. W nisko położonych, podmokłych miejscach zbierałem, a potem hodowałem na parapecie okiennym maleńkie rosiczki, owadożerne roślinki, trochę podobne do ukwiałów. To właśnie rosiczka pomogła mi schwytać zwierzątko, na które od dawna bezskutecznie polowałem — dziwnego wija Geophilus electricus. Stworzenie to, długości mniej więcej palca, cieńsze od zapałki, ma zdolność świecenia w ciemności. Któregoś dnia wybrałem się na wrzosowisko, aby poszukać poczwarek pięknej pawicy grabówki. Znalazłszy ich kilka, poszedłem w inne miejsce po rosiczki. Pierwsza, jaką zobaczyłem zabierała się właśnie do pożarcia jednego z tych świecących wijów. Z pewnym wysiłkiem wyciągnąłem go z tarapatów, uwalniając z lepkich objęć rosiczki i stwierdziłem, że nie ucierpiał w wyniku tej przygody. Urządziłem dla niego specjalną klatkę, a on wieczorem zaświecił dla mnie, prześlizgując się wśród liści, mchu i kory.

Do roślin owadożernych, występujących na terenach podmokłych, należy także tłustosz. Mięsiste liście tej rośliny są zwinięte na brzegach do wewnątrz i pokryte lepką cieczą. Kiedy jakiś owad usiądzie na takim liściu, przykleja się do niego, jak do lepu na muchy. Liść zwija się, otaczając ofiarę, a specjalne gruczoły wydzielają enzym, rozkładający ciało owada, tak aby roślina mogła je wchłonąć. W ten sposób owadożerne rośliny radzą sobie z niedoborem azotu w glebie i dzięki temu mogą rosnąć na ubogich w ten pierwiastek, kwaśnych glebach torfowych. Poza owadami, mogą one także trawić pyłek kwiatów lub opadłe liście.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *