Torfowiska wysokie

Torfowiska wysokie

Wraz z wolno postępującym procesem sukcesji ekologicznej przybywa warstw torfowej gleby. Polepsza się przewietrzanie gruntu i proces rozkładu materii organicznej przyspiesza się, co wzbogaca glebę w substancje odżywcze. Stopniowo rozwija się łąka, która z czasem może porosnąć lasem. Natomiast na niżej położonych stanowiskach, gdzie utrudniony jest odpływ wody, proces rozkładu jest bardzo powolny. Częściowo rozłożona materia organiczna ulega zgnieceniu pod kolejnymi warstwami obumarłych roślin i szczątków zwierzęcych. W tak wilgotnym i kwaśnym środowisku, bardzo chętnie rosną torfowce, zatrzymując wodę opadową jak gąbka. Torfowce, pobierając z wody składniki odżywcze, powodują jeszcze większe zakwaszenie. Częściowo rozłożona materia organiczna przekształca się w torf. W miejscach występowania węgla, ropy naftowej i gazu ziemnego, ukrytych głęboko pod ziemią, były kiedyś torfowiska, na których przed milionami lat żyły fantastyczne stworzenia.

Życie na torfowisku wysokim nie należy do łatwych, torfowiec nie jest smaczny, a inne rośliny nadają się jedynie dla zajęcy i pardw. Głównymi roślinożercami są owady o dziwacznych obyczajach. Można np. spotkać komarnice pożerające wątrobowce oraz na odwrót: rośliny takie jak rosiczki, które odżywiają się owadami. Nie wszystkie torfowiska są jednak tak jałowe jak opisane powyżej. We wschodniej Anglii istnieją torfowiska o tak żyznej glebie, że mogą się na nich utrzymać nie tylko torfowce, ale także wiele gatunków bardziej wymagających roślin. Stanowią one bazę pokarmową dla bogatych w gatunki zespołów zwierząt. Zbiorniki wodne tych torfowisk pełne są życia, a ich brzegi porastają trzciny i turzyce, zapewniając schronienie żyjącym w nich, między innymi, trzciniakom, które przymocowują swoje delikatne, czarkowate gniazda do łodyg trzcin. Występują tu również łyski, kokoszki i perkozy. Ptaki te wiją swoje gniazda na poziomie wody. Na wyżej położonych obszarach wokół torfowisk można znaleźć wiele różnorodnych roślin torfowiskowych, a drzewa, takie jak wierzby i olsze, na pewno znajdą tam odpowiednie dla siebie warunki glebowe.

Pierwsze próby osuszania torfowisk podjęli starożytni Rzymianie, jednak z niewielkim efektem. W wieku XVII czwarty książę Bedford doszedł do wniosku, że – po osuszeniu — żyzne torfowiska mogłyby stać się, z rolniczego punktu widzenia, terenami przynoszącymi znaczne dochody. Książę sprowadził z Holandii Comeliusa Vemuydena, znanego z umiejętności budowania rowów odwadniających i zatrudnił go do wykonania prac melioracyjnych. Był on odpowiedzialny za przekopanie łożyska rzeki Old Bedford pomiędzy Denver i Earith, a następnie wykopał 30-metrowej szerokości kanał, równoległy do starego łożyska, nazwany New Bedford River. (Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego przekazy historyczne milczą o tego rodzaju interesujących faktach, podając jedynie nudne opisy bitew czy informacje o królach, królowych i politykach). Prawdę powiedziawszy, osuszanie torfowisk może mieć kłopotliwe następstwa. Taki zmeliorowany teren wysycha, kurczy się i zapada. Na torfowiskach Holm ktoś wbił żelazny słup tak, że jego szczyt zrównał się z poziomem torfu. Było to w połowie XIX w., obecnie wierzchołek słupa wystaje ok. 3 m ponad poziom gruntu. Chociaż duża część tego obszaru jest teraz rezerwatem przyrody, środowisko wciąż nosi ślady zgubnej działalności człowieka. Wykonane na wielką skalę prace melioracyjne na otaczających polach obniżają poziom wód gruntowych, powodując stopniowe wysychanie torfowiska i zanikanie pewnych roślin oraz wyspecjalizowanych gatunków żyjących tam owadów. Jeżeli nie podejmie się pilnie działań ochronnych, unikalne środowisko może zniknąć na zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *