Ptaki lasu liściastego

Ptaki lasu liściastego

Lasy liściaste strefy umiarkowanej zamieszkuje bardzo dużo różnorodnych ptaków. Można je spotkać na wszystkich piętrach lasu, począwszy od ściółki aż po najwyższe korony drzew. Pierwszym krokiem do poznania leśnych ptaków i ich zwyczajów jest umiejętność cichego poruszania się w lesie. Hałaśliwy i niecierpliwy przyrodnik niczego się w tym środowisku nie nauczy, ani nic ciekawego nie zobaczy. Szczegóły na temat sposobów obserwacji ptaków umieszczono na innej stronie, lecz pamiętajmy, że najużyteczniejszymi instrumentami do poznawania ptaków są nasze uszy. W gęstwinie lasu będziemy rozpoznawali ptaki słuchając wydawanych przez nie dźwięków: trzasku rozłupywanych przez zięby nasion, terkotliwego bębnienia dzięcioła czy szelestu suchych liści rozgarnianych przez rudzika i inne małe ptaki, szukające wśród nich owadów i gąsienic. Oprócz tego usłyszymy różnorodne dźwięki, jakie wydają, aby porozumiewać się ze sobą: od ostrych krzyków ostrzegawczych po łagodne „rozmowy” grup ptaków wspólnie żerujących w jednym miejscu.

Głos jest skuteczniejszym sposobem porozumiewania się w lesie, gdzie gęste listowie i zarośla niewiele pozwalają zobaczyć. Większość żyjących w lesie ptaków nieustannie śpiewa, obwieszczając sobie wzajemnie, gdzie kończą się granice ich terytoriów. Wyznaczenie własnego terytorium jest ważne dla ptaków, których pożywienie składa się przeważnie z owoców, nasion i drobnych zwierząt, to znaczy tkwi w określonych miejscach. Ptak posiadający na swym terenie owocujące krzewy zawsze będzie miał pod dostatkiem pożywienia dla siebie i swojego potomstwa. Możemy wyznaczyć na mapie granice terytoriów poszczególnych ptaków, cierpliwie zaznaczając miejsca, w których śpiewają. Najlepszymi śpiewakami są zazwyczaj małe i niepozornie wyglądające szare ptaki, trudno zauważalne w leśnym gąszczu.

Najlepszą porą do nauki rozpoznawania ptasich śpiewów i krzyków jest wczesna wiosna. Nie wszystkie ptaki zaczynają tak wcześnie śpiewać i trudniej wówczas o zagubienie się wśród bogactwa dźwięków wydawanych przez setki ptaków, jak dzieje się to latem. W dodatku wczesną wiosną drzewa jeszcze nie mają pełnego listowia, co ułatwia rozpoznanie ptaków po upierzeniu i wielkości. Większość przyrodników opracowuje swoje własne przewodniki do rozpoznawania głosów ptaków, gdyż w różnych regionach mogą one brzmieć nieco inaczej.

O świcie pierwszy zaczyna śpiewać kos. Po nim słyszymy drozda i za chwilę do chóru przyłącza się słowik ze swym płynnym, słodkim trylem. Niektóre ptaki potrafią śpiewać bez ustanku przez cały dzień. W lasach Ameryki Północnej nie mielibyśmy trudności z odszukaniem wireonka, gdyż, jak policzył pewien cierpliwy badacz, ptak ten powtarzał swoją piosenkę 22 000 razy w ciągu dnia.

Po zakończeniu zalotów i godów pierzaści śpiewacy przystępują do wychowywania potomstwa. Ptaki leśne, jak prawie wszystkie inne ptaki, bardzo starannie wybierają miejsce na gniazdo i materiał na jego budowę. Niektóre z nich gnieżdżą się w dziuplach, wykonując je samodzielnie (jak dzięcioły) lub zajmując opuszczone dziuple innych ptaków (tak postępują sowy, pleszki i sikory). W cudzych dziuplach zamieszkuje także kowalik. Ten mały ptaszek, gdy znajdzie mieszkanie ze zbyt dużym otworem, zalepia go częściowo błotem, pozostawiając otwór o odpowiadającej mu średnicy.

Kiedy wylęgną się pisklęta, rodzice muszą zatroszczyć się o ukrycie tego faktu przed potencjalnymi drapieżnikami. Zjadają skorupki jaj lub wynoszą je daleko od gniazda, niekiedy starannie wkładając jedną połówkę skorupki w drugą. Można odróżnić skorupki wyrzucone przez dorosłe ptaki od skorupek jaj rozbitych i zjedzonych przez drapieżnika. W tych pierwszych, ze zwiniętą i wysuszoną wewnętrzną błoną wzdłuż pęknięcia, nie ma śladów żółtka i białka. U niektórych gatunków (bażant i pardwa) pisklęta są zdolne do podążania za rodzicami, toteż nie mają oni potrzeby pozbywania się pustych skorupek.

Wykarmienie gniazda pełnego hałaśliwych piskląt jest naprawdę ciężkim i czasochłonnym zajęciem. Od czasu do czasu wychowywałem ptasie potomstwo różnych gatunków. Były to delikatne mysikróliki, młode sroki, a czasem opuszczone sowy. Od tego czasu odnoszę się z szacunkiem do ptasich rodziców i do ciężkiej i odpowiedzialnej pracy, którą wykonują. Zrozumiałem, jak muszą się uwijać, gdy kiedyś wepchnąłem do ptasiej gardzieli tyle jedzenia, że pisklę prawie pękało, a za pięć minut znowu powitał mnie szeroko rozwarty dziób ptaka z całych sił starającego się przekonać mnie, że jest bliski śmierci głodowej.

Większość ptaków z poświęceniem wypełnia rodzicielskie obowiązki. Nie zważając na swoje wyżywienie, zapewnia potomstwu nieustanne dostawy bogatych w białko owadów i gąsienic. Para bogatek robi dziennie blisko 900 wypraw po pokarm. Podpatrywanie ptaków karmiących młode jest zajęciem fascynującym. Można policzyć ile razy na dzień rodzice wylatują na łowy, znaleźć odpowiedź na pytanie czy zależy to od liczby piskląt, a także czy ptaki, w których gniazdach złożyła swe jajo kukułka wkładają dużo więcej wysiłku w karmienie młodych.

Pewne ptaki nie ulegają gorączce poszukiwań żywej zdobyczy do wykarmienia młodych. Oboje rodzice młodych grzywaczy produkują w wolu substancję zwaną ptasim mlekiem. Pisklęta zanurzają w wolu swoje głowy i jedzą pożywną papkę. Dlatego pióra na głowie i szyi rozwijają się u nich na końcu. Łuszczaki karmią swoje pisklęta przetrawionymi przez siebie nasionami, dopiero po pewnym czasie wzbogacając ich dietę o owady.

Europejskie kukułki nie zawracają sobie głowy budowaniem gniazd, wysiadywaniem jaj i karmieniem piskląt. W toku ewolucji wypracowały doskonałą metodę wykorzystywania innych ptaków do wykonywania tych prac za nie. Samica kukułki składa jaja w gniazdach innych ptaków. Jajo takie zwykle przypomina ubarwieniem jaja właściciela gniazda i ptak ten uznaje je za swoje. Kukułczemu pisklęciu nie jest zbyt wygodnie w gnieździe razem z prawowitymi mieszkańcami, gdyż ma ono wklęsły grzbiet wrażliwy na dotyk i drażni je każdy dotykający przedmiot. Pisklę kukułki instynktownie wypycha z gniazda jaja lub pisklęta swoich przybranych rodziców, pozbywając się w ten sposób konkurentów. Na świecie żyje dużo gatunków kukułek, lecz nie wszystkie mają takie zwyczaje jak gatunki europejskie. Kukawik żółtodzioby z Ameryki Północnej, wzorem większości ptaków, wiedzie przykładne i stateczne życie rodzinne.

Las liściasty jest środowiskiem dostatecznie zasobnym, by zapewnić pożywienie tysiącom małych żarłoków. Żyją w nim miliony stawonogów, ślimaków i wiele większych stworzeń. Dodatek do pokarmu zwierzęcego stanowi bogactwo pokarmów roślinnych w postaci orzechów, nasion i soczystych owoców.

Wiele leśnych ptaków, szczególnie te średniej wielkości, to zwierzęta wszystkożeme, przede wszystkim sroki, sójki i drozdowate. Inne, np. bażanty i pardwy, żywią się różnorodnym pokarmem znalezionym w ściółce leśnej, jednakże większość ptaków leśnych wykazuje raczej specjalizację co do rodzaju i miejsca poszukiwania pokarmu.

Zadziwia różnorodność metod, jakimi posługują się ptaki w celu odszukania i pochwycenia ofiary. Kowaliki wędrują po pniach i konarach wyciągając owady ze szczelin i pęknięć. Nie sprawia im żadnej różnicy, czy ich głowa skierowana jest do góry czy w dół. Zjadają także orzechy, wtykając je w szczeliny kory; w tak unieruchomionych wybijają otwór, aby wybrać pożywny miąższ. Zostawiają także orzechy w szczelinach jako zapasy na zimę, lecz mają słabą pamięć i zwykle o nich zapominają. Dzięcioły także są zapalonymi amatorami owadów. Pracowicie kując w ich poszukiwaniu, napełniają las dochodzącym z różnych stron urywanym terkotem. Kiedy odkrywają korytarz wydrążony przez larwy, wydobywają je wspaniale przystosowanym do tej operacji językiem. Jest on długi, uzbrojony w zadziorki i pokryty lepką śliną. Z pomocą niezwykłego mięśnia może być wprowadzany głęboko w korytarze owadów. Kształt otworu zrobionego przez dzięcioła oraz rytm bębnienia jest charakterystyczny dla każdego gatunku. Dlatego, po odgłosach lub śladach żerowania, łatwo rozpoznać który dzięcioł zamieszkuje w najbliższym sąsiedztwie. Podobnie jak kowaliki, dzięcioły także używają szczelin w korze jako kowadeł do rozbijania orzechów, lecz zawsze robią to w tym samym miejscu, które można rozpoznać po nagromadzonych pod drzewem łupinach i skorupkach.

Pięknie upierzone dzięcioły mają dzioby i oczy doskonale dostosowane do sposobu odżywiania się. Ptak polujący na robaki ukryte w miękkiej glebie dna lasu zagłębia dziób w grunt. Superczułym końcem dzioba wymacuje zagrzebaną w glebie zdobycz lub wypłasza ją na powierzchnię. Osadzone wysoko oczy jednocześnie wypatrują niebezpieczeństwa i uciekających ofiar.

Owadożerne ptaki wykorzystują jako swoje żerowiska każde miejsce w lesie, w którym można znaleźć owady lub ich larwy. Rudziki i słowiki pracowicie przerzucają opadłe liście, pełzacze leśne wspinają się na pnie drzew spiralnym ruchem, jakby wchodziły po niewidzialnych krętych schodach. Muchołówki nieruchomo siedzą na wybranej gałęzi, wypatrując przelatujących owadów. Kiedy dostrzegą ofiarę, błyskawicznie rzucają się akrobatycznym ruchem w kierunku owada i chwytają go. Delikatne piecuszki i sikory spokojnie zdejmują owady z powierzchni liści. Podobnie odżywiają się strzyżyki, lecz ich typowym żerowiskiem jest dolna strefa gęstych zarośli oraz miodników.

Zwróćmy uwagę, że wielkość i skład zasobów pokarmowych lasu zmienia się w poszczególnych porach roku. Wraz z nadejściem chłodów znikają z lasu słodkie owoce i owady. Wiele gatunków ptaków, aby przetrwać okresowe braki pożywienia, podejmuje dalekie wędrówki do zasobniejszych rejonów. Zwyczaje migracyjne ptaków są bardzo złożone i różnorodne. Pokrzewkowate odbywają wędrówkę nocą i prawdopodobnie kierują się pozycjami gwiazd. Drozdowate i inne lecą luźnymi stadami w ciągu dnia. Odnajdują drogę rozpoznając charakterystyczne punkty w terenie i kierując się pozycją słońca. Młode ptaki, narodzone w tym samym roku potrafią z bezbłędną precyzją lecieć przez kilkaset kilometrów. Niektóre podróżują razem z rodzicami lecz inne, jak młode europejskie kukułki, samotnie odbywają długą wędrówkę do Afryki. Pewne ptaki zamiast migrować na dalekie odległości, przenoszą się w cieplejsze obszary w sąsiedztwie, dołączając do osiadłych tam ptaków swego gatunku. Ptaki żywiące się nasionami, zazwyczaj w ogóle nie migrują, gdyż mają na miejscu dostatecznie dużo pokarmu. Inne gatunki pozostające na zimę w lesie przechodzą na odmienną dietę, aby dostosować się do zmienionych warunków środowiskowych.

Spostrzegawczy przyrodnik zauważy, że pewne ptaki szykują się do odlotu w czasie, kiedy jeszcze nie widać oznak wyczerpywania się zasobów pokarmowych. Czas rozpoczęcia migracji zależy od bardzo różnych czynników. Może to być zmiana długości dnia, obniżenie temperatury lub nawet różnice w położeniu słońca i gwiazd. Pilne obserwowanie ptaków wędrownych w najbliższej okolicy pozwoli nam wywnioskować, co stanowi czynnik skłaniający je do odlotu. Notujmy dokładnie, kiedy podejmują one wędrówkę. W urzędzie meteorologicznym możemy uzyskać informacje o godzinach wschodu i zachodu słońca, długości dnia, opadach, temperaturze i zachmurzeniu. Podobne informacje znajdziemy też w miejscowych gazetach. Notujmy, kiedy ptaki powracają z zimowisk do lasu, a wkrótce będziemy w stanie stworzyć fascynujący obraz biologicznego zegara ptaków. Pamiętajmy, że praca przyrodnika polega głównie na obserwacji i notowaniu. Niektóre zagadki ptasich wędrówek rozwiązano w ostatnich latach, stosując masowe obrączkowanie ptaków. Ornitolodzy rozpinają na leśnych polanach delikatne sieci, w które wpadają ptaki. Tysiące leśnych ptaków złowiono, zmierzono i zważono, określono ich płeć. Przy uwolnieniu ozdobiono im jedną nogę małą metalową obrączką z wytłoczonym numerem i adresem instytucji. Każdy kto znajdzie martwego ptaka z taką obrączką, powinien wysłać ją pod wskazany adres, dołączając wyczerpujące informacje o miejscu znalezienia; podać datę, warunki pogodowe i dane dotyczące samego ptaka. Nasze informacje trafią do ornitologów pracujących nad zagadniemiem wędrówek ptaków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *